Rola ilustracji ma ogromne znaczenie dla rozwoju małego człowieka. Kiedy rodzic czyta bajkę, dziecko patrzy na obrazki. Kiedy dorosły wyjmuje z torby nowe płatki kukurydziane, dziecko dokładnie ogląda opakowanie. Kiedy wręcza swojemu maluchowi prezent, jego syn lub córka obserwuje najpierw pudełko, potem obrazki, a na samym końcu zawartość. Poprzez to, co widzi, dziecko rozwija swoją inteligencję, wyobraźnię i kreatywność. Niestety obrazy, którymi bombardowane są dzieci, nie zawsze są takiej jakości, jak powinny. Nie zawsze wspierają prawidłowy rozwój młodego umysłu. Dlaczego tak się dzieje?
Dzieci to mali koneserzy sztuki
Ilustracje, które obserwują nasze pociechy (sama jestem mamą :)), powinny rozwijać ich ciekawość, spostrzegawczość i inteligencję. Aby tak było, powszechnie dostępne ilustracje w książeczkach dla dzieci, na okładkach, opakowaniach, powinny być przede wszystkim estetyczne. Pięknie dopracowane, przemyślane, z zaskakującymi, pozytywnymi elementami (np. magicznymi).
Czasem jednak, gdy oglądam książki w supermarketach, bądź księgarniach to mam wrażenie, że nie zawsze jest to celem nadrzędnym. Czasem jest to po prostu niski koszt produkcji i zysk, nawet jeśli musi się on odbyć kosztem jakości.
Prawda jest taka, że żadna piękna ilustracja do książeczki dziecięcej nie powstanie w 2 godziny
Ilustrator może poświęcić na wykonanie kilku ilustracji – kilkanaście lub więcej dni. Może też poświęcić kilka godzin. Dlaczego tylko tyle? Ponieważ zaoferowano mu budżet w wysokości kilkuset złotych.
Tak, niestety takie oferty nie są wcale rzadkością. A ilustratorzy to również ludzie, którzy, w zależności od budżetu, poświęcają swój czas na wykonanie albo małego dzieła sztuki, albo kolejnego, mieszczącego się w budżecie, lecz nie koniecznie coś wnoszącego obrazka.
Piękna ilustracja – taka do której dziecko chce ciągle wracać, wymaga kilkunastu lub więcej godzin pracy ilustratora
Jeżeli chcemy, żeby ilustracja była piękna, niezwykła, wyjątkowa, po prostu małym dziełem sztuki, to ilustrator musi się naprawdę zaangażować w proces jej tworzenia. Musi (i chce) poświęcić na to odpowiednią ilość czasu, a tego nie da się uzyskać przy niskim budżecie. No może i da się, ale nie jest to wówczas praca, a po prostu wolontariat. Dlatego jeśli ma powstać coś naprawdę wysokiej jakości, to trzeba zapłacić za to odpowiednią cenę. A z kolei jakość sprawia, że ilustracja gwarantuje niezapomniane doznania wizualne i zapada w pamięć.
Dziecko, które może patrzeć na piękne, nietuzinkowe, ciekawe graficznie i estetycznie ilustracje, zaczyna się zastanawiać, jak jest skonstruowana rzeczywistość i świat. Wyciąga z nich emocje. Komunikuje się ze swoim wnętrzem. Wyrabia sobie własne zdanie, rozwija w sobie wrażliwość artystyczną, spostrzegawczość, pobudza wyobraźnię, kreatywność i inteligencję, Nie jest tajemnicą, że sztuka (czy to w formie muzycznej, czy plastycznej) doskonale wpływa na rozwój dziecka, co procentuje później w różnych obszarach życia.
Czy ilustracje dla kilkulatków mogą być realistyczne?
Oczywiście, ale realizm nie powinien być fotograficzny, a bajkowy. Moim zdaniem realizm nie powinien być głównym celem ilustracji. Powinno nim być przedstawienie historii w piękny, klimatyczny sposób. Powinniśmy dążyć do kontaktu dziecka ze sztuką. Powinna być energia, magia, plastyczność, malarskość.
Przykładem takich ilustracji jest rynek amerykański – tam powstają małe dzieła sztuki, tam artyści, tworzący książeczki dla dzieci są cenieni i poważani, a także odpowiednio wynagradzani za swoją pracę. Chciałabym, żeby zawód ilustratora w Polsce był równie doceniany, szanowany, a nie traktowany jako hobby. Przykładem polskiej artystki, której twórczość bardzo szanuję jest Emilia Dziubak.
Jak ja tworzę ilustracje dziecięce do książeczek, albumów itp?
Sporo czasu zajmuje mi proces wymyślania samych postaci – tworzę je w głowie, zastanawiam się, jaki mają charakter, co je raduje, a co smuci. Tworzę kilka wstępnych zarysów. Bardzo dokładnie przygotowuję się do tego, aby moimi ilustracjami dać postaciom życie.
Kiedy już wiem, czy dana postać jest np. wulkanem energii, czy przeciwnie – zadumaną, spokojną istotą, zaczynam opracowywać jej ruchy i dynamikę.
Oprócz tego jest jeszcze otoczenie, kompozycja całości ilustracji, które odgrywa równie ważną rolę. Postaci, które tworzę, otaczam pięknem, magią i pozytywnym środowiskiem. Chcę, żeby wywoływały w dziecku dobre uczucia, poruszały, zadziwiały.
Ilustracja inspirowana wierszem Marii Konopnickiej „Mały Trębacz”
“Moja trąbka ślicznie gra:
Ratata! Ratata!
Dziwuje się owca siwa,
Kto tak wdzięcznie jej przygrywa,
Dziwują się żółte bąki,
Kto tak cudnie gra wśród łąki.
Chwieje wietrzyk bujną trawą,
Niesie piosnkę w lewo, w prawo,
Aż gdzieś w dali echo gra:
— Ratata! Ratata!…
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Moja trąbka głośno brzmi:
Rititi! Rititi!…
Wiewióreczka patrzy z drzewa,
Czy to gaj tak wdzięcznie śpiewa?
Nastawiła uszka oba,
Tak jej granie się podoba.
I zajączek, skryty w trawie,
Słucha, patrzy się ciekawie.
Głos w oddali echem brzmi:
— Rititi! Rititi!…”

Ilustracja inspirowana baśnią Hansa Christiana Andersena pt „Dzikie łabędzie”

lustracja inspirowana baśnią Hansa Christiana Andersena pt „Słowik”

Więcej moich ilustracji znajdziesz tu oraz w moim portfolio
Kiedy w pokoju bardzo energicznego dziecka wisi plakat, który emanuje spokojem i harmonią, nasz syn lub córka uspokaja się. Gdy patrzy z kolei na ilustrację pełną dynamiki również ma ochotę biegać, skakać, szaleć! Poprzez odpowiednio dobrane obrazy, możemy wpływać na samopoczucie i emocje dziecka.


Dając dzieciom piękno, inwestujemy w ich rozwój
Każdy kochający rodzic marzy o tym, aby jego dziecko było uzdolnione i wyrosło na człowieka, który doskonale poradzi sobie w życiu dorosłym. W szkołach oprócz przedmiotów ścisłych, dzieci mają także lekcje plastyczne i muzyczne, a niektórzy rodzice zapisują dzieci na dodatkowe zajęcia artystyczne. Celem tych spotkań jest rozwój kreatywności, wyobraźni, wrażliwości, estetyki, a przede wszystkim poznanie siebie i świata.
Tak, jak zależy nam na tym, aby dziecko mogło tworzyć, rysować, malować, tańczyć, biegać, tak bardzo powinno zależeć nam, aby miało dobre wzorce. Są nimi pięknie dopracowane ilustracje, które dziecko wcześniej widziało w książeczkach i na otaczających go przedmiotach (pokój dziecka, plakaty, kubki, zeszyty, notesy, teczki, piórniki, itp.) Serdecznie zapraszam do współpracy w tworzeniu małych dzieł sztuki dla dzieci – bo zasługują na to, co najlepsze.
Pozdrawiam serdecznie
Artykuł jest częścią serii „Okiem Ilustratora”:
-
Ile kosztuje ilustracja na zamówienie?
-
Ilustracja do książki: co musisz wiedzieć, zanim ją lecisz?
-
Piękna ilustracja do książki dla dzieci – jak powstaje i dlaczego jest ważna?
-
Ilustracje, obrazy, zdjęcia – jak na nas wpływają.
-
Jak wybrać najlepszego ilustratora do stworzenia ilustracji na zamówienie?
-
Do czego przydają się ilustracje?
-
Dlaczego kochamy baśniowe ilustracje?
-
Powiedz mi, czego chcesz, a ja…
-
Co ma wpływ na cenę ilustracji na zamówienie?
-
Ty też możesz być pierwszym człowiekiem, który to robi
-
Oryginał czy kopia obrazu lub ilustracji? Co wybrać?
-
Jak stworzyć piękną ilustrację?
-
5 pytań, które powinien zadać Ci ilustrator
-
Potrzebujesz ilustracji? Bądź jak Czesław.
-
Czy istnieje coś takiego, jak wrodzony talent artystyczny?
-
Dlaczego nie wykonuję bezpłatnych ilustracji “próbnych” lub „testowych”?